sobota, 19 kwietnia 2014

Prolog

Tak zaczyna się historia, w której serca dwa...
Nie, nie to nie tak. Żeby powstała pomiędzy dwojgiem ludzi miłość to najpierw oni muszą się ze sobą spotkać, spojrzeć głęboko w oczy i czasami już po tym wiadomo czy między nimi powstało to "coś". Lecz często jest inaczej. Ludzie spotykają się, zaprzyjaźniają i dopiero potem rodzi się miłość. Jak było tym razem? Przekonacie się same czytając tę historię, w której główne rolę grają oni. Pewna szalona, zwariowana dziewczyna z mnóstwem zdrowo porąbanych pomysłów na minutę. Jej hobby? Słuchanie dziwnych piosenek, a potem nękanie nimi innych ludzi. Co poza tym? Ma totalnego fioła na punkcie sów. Spytacie, kto z nią wytrzymuje? Jest takie cztery wariatki, które się na to porwały. No dobrze, jest ona więc musi być i on. Kim on jest? Siatkarzem. Gdzie gra? W Resovii Rzeszów. Wysoki, czarnowłosy chłopak z miłym uśmiechem na ustach. Jego imię? Niech to pozostanie na razie tajemnicą.



Hej:) Postanowiłam wrócić mojej największej miłości czyli siatkówki i Resovii:) Mam nadzieję, że znajdą się osoby zainteresowane czytaniem tego opowiadania:) Początek zaraz po maturach!:) Tak więc do napisania po 20 maja!:) Wesołego Alleluja i zdobycia Mistrzostwa przez Resovię:) Pozdrawiam!:)

1 komentarz:

  1. Czytając opowiadanie z kilkurozdziałowym opóźnieniem nie ma się już takiej niespodzianki, tożsamość głównego bohatera nie pozostaje już tajemnicą, niemniej prolog jest naprawdę nietypowy i niebanalny, co w siatkarskich historiach jest sporym wyczynem! Stuprocentowo spełnił swoją rolę, czyli zainteresował. Genialny!
    Resovia i On! Lecę czytać dalej;)

    OdpowiedzUsuń